Menu Zamknij

Sposób na Święta

Do Świąt trzeba się dobrze przygotować. I nie chodzi tu tylko o umycie okien i ulepienie dwóch stolnic pierogów, ale również przygotowanie odpowiedniej atmosfery, bezpiecznych tematów rozmowy i logistykę przy stole. Ważnym elementem tych przygotowań jest niewątpliwie lista win, którą Wine Corner z przyjemnością pomoże stworzyć w zależności od potrzeb, świątecznego menu i założonych celów.

Oto pięć win, które wpłyną na dobry nastrój w domu i przy stole!

Po pierwsze w świątecznym domu powinno pięknie pachnieć. W kieliszku również. Albariño to szczep należący do tych bardziej aromatycznych, często porównywany z sauvignon blanc. Przygotowania do Wigilii można więc zacząć kieliszkiem Bico da ran z regionu Rias Baixas. Jeden z najlepszych hiszpańskich enologów – Eulogio Pomares – chce w swoich interpretacjach tego słynnego szczepu pokazać jego prawdziwą, jak najbardziej naturalną twarz. Albariño to świeżość, czystość, rześkość i zaskakująca słoność. Mocno schłodzone będzie idealnym aperitifem wprowadzającym w dobry nastrój na cały wieczór.

A nastrój do drugi ważny punkt Świąt. Dobrze nastrojone jest niewątpliwie wino od Il Paradiso di Frassina z toskańskiej Maremmy. Właściciel winnicy puszcza bowiem swoim krzewom muzykę! Zazwyczaj jest to muzyka poważna, ale w czasie świątecznym istnieje szansa, że przyjdzie mu do głowy puścić swoim uśpionym na zimę winoroślom jedną czy dwie kolędy. 12 Uve to wino złożone z 12 szczepów: tych lokalnych, toskańskich oraz typowo bordoskich. To pełne, strukturalne wino pachnące zimowym lasem, drewnem w kominku, ciemnymi owocami i korzennymi przyprawami.

12 szczepów winogron, 12 dań – Święta zdecydowanie kojarzą się z obfitością. Czasem warto więc otworzyć przy stole butelkę do zadań specjalnych. Nasza trzecia pozycja na świątecznej liście win, to Un litro Ampeleia – toskański projekt, fantastycznej winiarki Elisabetty Foradori. Dwa szczepy: carignan i grenache, niesiarkowane, niefiltrowane, tworzą wino nietuzinkowe, soczyste, zwiewne, a litrowa butelka to zdecydowanie dobra wielkość dla tak bezpretensjonalnego i przyjaznego trunku.

Przyjazna atmosfera bez niepotrzebnych kłótni o politykę to zdecydowanie to, o co warto zadbać. Lepiej jest niewątpliwie podyskutować o wyższości win naturalnych nad konwencjonalnymi i wyczuwalnych w kieliszku aromatach, niż planach na przyszłość pociech, które niedawny wyfrunęły z rodzinnego domu czy nowych rozporządzeniach premiera. Idealnym tematem zastępczym dyskusji będzie Mirna Sauvignon Blanc chorwackiej gwiazdy winiarstwa Mldena Roxanicha. To nie jest zwykłe sauvignon blanc. To jest wstęp do cudownej krainy win pomarańczowych i okazja, żeby sprawdzić, czym są i jak smakują.

Na koniec trzeba zadbać, żeby było po prostu ciepło, domowo i przytulnie. Nie każdy ma kominek, ale zawsze można mieć w kieliszku to, co nazywamy „winem kominkowym”, czy „kontemplacyjnym”. Pełne, gęste, o niemałym alkoholu, rozgrzewające, rozleniwiające. Chodzi o wino, które się sączy wieczorem, na kanapie, doceniając czas z przyjaciółmi, z rodziną. Takie jest właśnie Amarone della Valpolicella 2012 (Meroni) – jego korzenne nuty goździka, aromat wędzonej śliwki, kawy i czekolady zastąpią kolejny kaloryczny kawałek piernika.

Wesołych, winnych Świąt!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *