Menu Zamknij

Wielkie i małe wina na Wielkanoc

Zbliżają się kolejne święta w wyjątkowych czasach, kiedy nic nie jest pewne. Potrzebujemy bliskości, ale też nadziei, światełka w tunelu, skupienia na tym, co mamy i co jest dobre. Bez względu na to, czy spędzicie Wielkanoc w malutkim gronie, czy też uda wam spotkać się z rodziną, dobre wino, odpowiednio dopasowane do sytuacji i do jedzenia może okazać się tym, co poprawi nastrój. A z Wine Corner i z tym tekstem macie pewność, że dobory okażą się strzałem w dziesiątkę. Dobrze jest dziś być pewnym czegokolwiek. Zatem… zaczynamy!

Na Wielkanoc można otworzyć wielkie wina, specjalne butelki lub zwykłe, małe wina, ale przynoszące dużo radości. I od takiego zaczniemy: Sottoriva od włoskiego producenta Malibran, to nasz klasyk uwielbiany przez wszystkich. To cudowne nawiązanie do historii prosecco, do dawnych, lepszych czasów, do prostoty smaków i metod produkcji. Jest to prosecco „col fondo” – mętne, z osadem drożdżowym pozostawionym w butelce, zamykane bezpretensjonalnie na kapsel dla waszej i naszej wygody. Nie ma nic wspólnego z kwiatowymi, lekkimi prosecco, które znacie! I ten osad jest tutaj kluczowy, gdyż drożdżowość wina, jego struktura i lekka słoność będą pasować do tego, czego podczas Wielkanocy zjadamy bardzo dużo: do jajek! Zwykłe połówki jajka od wolnej kury z dobrym majonezem, czy faszerowane cuda według sekretnego rodzinnego przepisu – Sottoriva będzie pasować idealnie. A poza tym – nie ma to, jak zacząć dzień kieliszkiem bąbelków!

Co jeszcze pasuje do jajek? Viña Zorzal Chardonnay – lekkie, rześkie wino z Navarry, bez ciężkiej beczki, bo dziś dodatkowego ciężaru nam niepotrzeba. Wino wiosenne, przyjazne i radosne. Ale jeśli skusi nas pieczony schab z odrobiną chrzanu, to można sięgnąć po chardonnay o większej strukturze, nieco cydrowe w aromatach, z subtelną beczką, lekką goryczką w końcówce od mistrza win naturalnych z Istrii, w Chorwacji, Mladena Roxanicha. Jeśli kiedyś uda się wam zajechać do tego pięknego regionu, koniecznie zatrzymajcie się w jego zapierającym dech w piersiach hotelu, a w obliczu braku perspektyw podróży, sięgnijcie po jego wino: Sorelle. To jedno tych wielkich win na Wielkanoc.

Do pasztetu z czerwonej soczewicy lub warzyw korzennych otwórzcie Valpolicellę Classico od Velutto jeśli lubicie soczysty owoc i czerwień zdecydowanie w wersji bardziej zwiewnej i delikatnej. Nie należy wystrzegać się lekkiego schłodzenia tego typu wina – odwdzięczy się w kieliszku. Jeśli zaś potrzebujecie więcej struktury i ciała, lub jesteście tradycjonalistami i pasztet wegański nie wchodzi w grę, sięgnijcie po wino z Południowego Rodanu. Santa Duc Clos Derrière Vieille Gigondas – malutka parcela na wzgórzu otoczona lasem, tradycyjny rodański kupaż grenache noir, mourvèdre i syrah starzony w beczkach o pojemności 36 hektolistrów, bo nie o drewno tu chodzi, a o naturę i potęgę samych szczepów. Cudowne wino łączące aromaty ciemnych owoców i fiołków, irysów i frezji z nutą ziemistości. A biodynamiczny producent tej klasy pogodzi i wegan i mięsożerców. To kolejne wielkie wino na Wielkanoc.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *